z powyższymi przykładami, pozwala wysnuć pogląd, że jego działalność w Kijowie
stanowi etap pośredni pomiędzy zespołem malowideł soboru Sofijskiego a mozaikami
soboru Archangielskiego. Jedynie ze względów chronologicznych można założyć, iż bliska
była niezachowanym malowidłom soboru Pieczerskiego oraz grobowym cerkwiom Izjasława i
Jaropełka. Pewne cechy jego warsztatu - szczególnie wskazywane dysproporcje figur -
dowodzą, że specjalizował się w malarstwie monumentalnym, skąd też czerpał bezpośrednie
wzory do przedstawień Św. Piotra i Matki Boskiej. Tym też można tłumaczyć pewną
dychotomię kompozycyjno-stylową miniatury na fol. 5v. Malarz I skomponował ją zapewne
według wskazówek zleceniodawcy i w ścisłym nawiązaniu do tekstu modlitw, wykorzystując
odmienne elementy: monumentalną mozaikę wyobrażającą Św. Piotra oraz malowidło lub
miniaturę przedstawiającą świeckich władców.
Nieco inaczej przebiegała praca nad drugą z miniatur
wykonanych przez tego malarza: w tym przypadku powtórzył nieznaną nam monumentalną
mozaikę, a meandryczny motyw w obramieniu - za swym ottońskim poprzednikiem. Wskazane
porównania do dzieł bizantyńskich, przy jednoczesnym braku bezpośrednich odniesień do
kijowskich, dowodziłyby, że Malarz I nie wywodził się z ruskiego środowiska artystycznego.
Możliwość taką rozważała również E. Smirnowa, poprzestając na postawieniu takiej
hipotezy tylko w odniesieniu do autora miniatury ze Św. Piotrem. Kwestia ta jednak
musi pozostać otwarta wobec faktu, że nie przetrwały wspomniane już malowidła wykonywane
w Kijowie w czasach Gertrudy.
Następca Malarza I był niewątpliwe iluminatorem związanym
z kijowskim skryptorium. Także i on, komponując przedstawienie Koronacji Jaropeka i Kunegundy,
podążał śladem wskazówek księżnej, bowiem jego dzieło nosi znamiona artystycznej kontaminacji.
Bliższe mu jednak były utrwalone tradycją schematy
kompozycyjno-ikonograficzne scen ewangelicznych i reguły „edytorskiej” redakcji książkowych ilustracji.
Wskazane podobieństwo do stylu miniatur Kodeksu Światosława pozwala wysnuć przypuszczenie, że oba dzieła
powstały w tym samym skryptorium. Światosław (1027-1076) - jak wiadomo - był młodszym bratem
Izjasława i głównym sprawcą jego detronizacji w 1073 roku. W krótkim okresie władania kijowskim
tronem do roku 1076, zlecił wykonanie tego najstarszego staroruskiego florilegium według
starobułgarskiego wzoru z czasów cara Symeona. Miniatura dedykacyjna w tym rękopisie - o której już
była szerzej mowa - prezentuje władcę z całą rodziną przed tronującym Chrystusem.
W Pochwale zapisanej na pierwszych kartach (ff. 2-2v) książę nazwany został „nowym Ptolemeuszem”
w oczywistej aluzji do kompilacyjnego charakteru Kodeksu.
Na temat lokalizacji kijowskiego skryptorium brak bezpośrednich wiadomości.
Z zapisu w Powieści minionych lat pod rokiem 1037, iż książę Jarosław Mądry „zebrał pisarzy mnogich, i
przekładali [księgi] od Greków na pismo słowiańskie”, a nieco dalej, że książę „lubił księgi i mnóstwo
napisawszy, złożył w cerkwi Świętej Sofii”, można wnioskować, że skryptorium takie działało przy soborze
Sofijskim. Niestety, z czasów Jarosława nie zachowała się ani jedna iluminowana księga, co zaskakuje,
jeśli wziąć pod uwagę niezwykły rozmach artystycznych inicjatyw podjętych przez tego władcę. O wiele
więcej wiadomości dostarczajązapisy kolofonowe w samych rękopisach, a pośrednio także zdobiące je miniatury.
Najstarszy zachowany iluminowany rękopis staroruski, Ewangeliarz Ostromira,
pochodzi dopiero z okresu panowania w Kijowie księcia Izjasława. Ostromir, noszący chrzestne imię Józef,
był posadnikiem księcia Izjasława w Nowogrodzie. Skryba, diakon Jerzy, w kolofonie na fol. 294v skrzętnie
odnotował czas trwania pracy nad rękopisem od 21 października 1056 do 12 maja 1057, dodając, że było to
„za [panowania] księcia Izjasława Jarosławowi-